1. Kościół posadowiony na niestabilnym gruncie posiada uciętą fasadę i jest przechylony na północ. Fot. Jarosław Tritt.
1. Kościół posadowiony na niestabilnym gruncie posiada uciętą fasadę i jest przechylony na północ. Fot. Jarosław Tritt.
1. Kościół posadowiony na niestabilnym gruncie posiada uciętą fasadę i jest przechylony na północ. Fot. Jarosław Tritt.
« 1 z 6 »

Kościół Najświętszej Marii Panny, zbudowany w XV wieku, posadowiony został na niestabilnym gruncie. Prawdopodobnie z tego wynika jego charakterystyczna bryła: ucina się nagle, sprawiając wrażenie niedokończonej. Kontynuacja budowy mogła grozić jego zawaleniem – stąd decyzja architektów o skróceniu bryły. W XIX wieku kościół popadł w niemal całkowitą ruinę. Na ratunek przyszły mu wtedy dwie postaci: książę Fryderyk Wilhelm IV oraz prymas Leon Przyłuski. Książę, zwany romantykiem na tronie, był wielbicielem gotyckiej architektury i zakazał rozbiórki kościoła, przekazując na jego remont fundusze. Dla biskupa był to jeden z nielicznych zachowanych na Ostrowie Tumskim obiektów „starożytnych”, ściśle związanych z dziejami Polski. Dzięki ich działaniom kościół przetrwał do dziś.

Brama Poznania z lotu ptaka
×