1. Dawny zakład opiekuńczy fundacji Latza służył jako przytułek dla chorych i potrzebujących. Fot. Jarosław Tritt
1. Dawny zakład opiekuńczy fundacji Latza służył jako przytułek dla chorych i potrzebujących. Fot. Jarosław Tritt
1. Dawny zakład opiekuńczy fundacji Latza służył jako przytułek dla chorych i potrzebujących. Fot. Jarosław Tritt

Życie wspólnoty, której głównym celem jest ulepszenie swojego otoczenia jest dużym wyzwaniem. Hasło to przyświecało mieszkańcom miasta, którzy starali się realizować je w różnych dziedzinach życia. Jednym z najważniejszych zadań jakie stały przed miastem była działalność charytatywna. Opieka nad słabszymi, niedołężnymi, samotnymi ludźmi była wyrazem rozwoju cywilizacyjnego i postępu. W tym duchu ufundowany został  tzw. dom Latza. Zgodnie z przekazem Benjamin Salomon Latz religijny żyd, kupiec pod koniec swego życia zwrócił się do słynnego poznańskiego rabina Akivy Egera z pytaniem, co zrobić by właściwie wykorzystać majątek, na który pracowało się całe życie? Eger odpowiedział, że najlepiej stworzyć miejsce opieki nad chorymi i potrzebującymi.

Brama Poznania z lotu ptaka
×