A A A
pl en

Elektrownia Garbary. Industrialna świątynia

W Europie znajdziemy wiele przykładów miast, których powstanie uwarunkowane było dostępem do rzeki oraz faktem istnienia na niej wyspy, pełniącej od początków osadnictwa strategiczne funkcje. Do takich miejsc należy zaliczyć również gród na Ostrowie Tumskim, stanowiący zalążek późniejszego miasta Poznania. Wyspa położona w samym centrum miasta od wieków stanowiła główny ośrodek życia społecznego, w tym religijnego. Już w X wieku na Ostrowie Tumskim powstał potężny gród pierwszych Piastów, który szybko stał się jedną z głównych siedzib księcia Mieszka I. To tutaj zbudowano pierwszą katedrę oraz kaplicę dla przybyłej z Czech żony Mieszka I, Dobrawy.

 

 

 

 

 

Ostrów Tumski, fot. Jarosław Tritt/Poznańskie Centrum Dziedzictwa

 

Blisko dziesięć wieków później okazało się jednak, że niewątpliwe walory wyspy postanowiono wykorzystać w zupełnie innym celu. W latach 20. XX wieku w odległości niewiele ponad 500 metrów od zabytkowej katedry wybudowano Elektrownię Garbary, stanowiącą w owym czasie symbol świetności Poznania jako miasta przemysłowego, oznakę postępu i nowoczesności. Połączenie historycznej architektury o średniowiecznym rodowodzie z dwudziestowieczną myślą projektową było zjawiskiem na wskroś nietypowym, wyróżniającym Poznań na tle innych europejskich miast.

Praktyczne podejście

Z dzisiejszej perspektywy może wydać się niezrozumiałe, dlaczego na miejsce tak wielkiej inwestycji wybrano właśnie Ostrów Tumski. We współczesnym budownictwie i planowaniu miejskim rezygnuje się bowiem z budowy obiektów industrialnych w centrach miast lub w ich bliskim sąsiedztwie. Podyktowane jest to przede wszystkim troską o środowisko naturalne i komfort życia mieszkańców. Jednak przed stu laty podejście do tych kwestii było zgoła odmienne.

Budowa elektrowni na Ostrowie Tumskim miała przede wszystkim wymiar praktyczny. W drugiej połowie XIX wieku zbudowana została nowa linia kolejowa do Bydgoszczy i Torunia, przecinająca wyspę na dwie części, między ówczesną Tamą Garbarską a Zawadami.

 

 

 

 

Dworzec kolejowy przy Tamie Garabarskiej (dziś Poznań Garbary) na poczatku XX wieku,
fot. ze zb. Biblioteki Uniwersyteckiej w Poznaniu

 

Poprowadzenie torów kolejowych przez Ostrów Tumski było niezbędne dla rozwoju przemysłu na terenach sąsiadujących z rzeką. Od tego momentu wyspa została też wyraźnie podzielona na część historyczną i tę znajdująca się na północ od linii kolejowej, która z czasem stała się mało dostępna dla mieszkańców. 

Pamiętać jednak należy, że o budowie elektrowni w tym miejscu zadecydowała obecność dwóch rzek – Warty i Cybiny. Dla prawidłowego działania tego typu obiektu potrzebna była bowiem spora ilość wody, która po zaczerpnięciu z rzeki była mechanicznie oczyszczana, tłoczona za pomocą pomp elektrycznych i później podawana do kotłów parowych.

Wielkie otwarcie

O budowie nowej elektrowni postanowiono na początku lat 20. XX wieku w związku z tym, że istniejąca dotychczas elektrownia miejska na Grobli nie była w stanie sprostać rosnącemu zapotrzebowaniu na prąd dla coraz prężniej rozwijającego się miasta. Budowę powierzono warszawskiej spółce akcyjnej o symbolicznej nazwie „Siła i Światło”. Wybrano projekt znanego poznańskiego architekta Stefana Cybichowskiego.

 

Elektrownia Garbary w okresie międzywojennym, fot. ze zb. Narodowego Archiwum Cyfrowego

 

23 listopada 1929 roku nastąpiło uroczyste otwarcie, na którym przemówienie wygłosił ówczesny prezydent miasta Cyryl Ratajski. Jedno z najważniejszych zdań wypowiedzianych przez Ratajskiego brzmiało: „Na miejscu, gdzie stała warownia pruska, wzniesiono potężną świątynię pracy”. Potężna elektrownia miała stać się symbolem nowoczesności i postępu. W ramach inwestycji wzniesiono budynek główny, który składał się z maszynowni, kotłowni, nastawni, wieży nawęglanej, przylegający do niego plac węglowy, bocznicę kolejową oraz pływalnię rzeczną, której atrakcją była podgrzewana woda pochodząca z elektrowni.  

Elektrownia realizowana była w trzech etapach: w latach 20. powstał kompleks główny, w latach 40. dobudowano nowe kotły, natomiast ostateczna finalizacja całego projektu nastąpiła w roku 1952. Później elektrownię „Garbary” przekształcono w elektrociepłownię, czyli dotychczasową produkcję energii elektrycznej zamieniono na produkcję energii cieplnej.

 

Elektrownia Garbary w oświetleniu nocnym, fot. ze zb. Miejskiego Konserwatora Zabytków w Poznaniu

Widowiskowy koniec

Powojenny proces uprzemysłowienia oraz intensywna rozbudowa miasta spowodowały, że elektrociepłownia już w latach 70. XX wieku przestała spełniać ówczesne zapotrzebowanie energetyczne. W związku z tym w 1970 roku podjęto decyzję o budowie nowej, bardziej wydajnej elektrociepłowni „Karolin”. Z czasem znaczenie elektrociepłowni na Ostrowie Tumskim systematycznie malało, co doprowadziło ostatecznie do wygaszenia obiektu.

W 2019 roku tereny dawnej elektrowni miejskiej wraz z kompleksem budynków zostały sprzedane z zamiarem przekształcenia tej części Ostrowa Tumskiego w osiedle mieszkalne. W 2020 roku wysadzony został górujący nad okolicą 100-metrowy komin, co stanowiło niejako symboliczny kres wielkiej niegdyś industrialnej „świątyni”.

 

 

Anastasiya Krivobokova

 

Poniżej galeria zdjęć z nieczynnej elektrociepłowni z 2017 roku:

 

 

 

 

Na temat tego oraz wielu innych obiektów składających się na industrialne dziedzictwo Poznania wspominamy też w ramach
Szlaku Dziedzictwa Przemysłu i Techniki.

Folder do pobrania tutaj

Oficjalni partnerzy Traktu Królewsko-Cesarskiego: