Oczywiste jest, że czasy się zmieniają, a wraz z nimi nasze potrzeby. Jednakże potrzeba posiadania dobrze skrojonych spodni, dopasowanej spódnicy i nieobcierających butów pozostaje taka sama. Zarówno mieszkanki, jak i mieszkańcy Poznania poszukiwali odpowiedniego miejsca, w którym mogliby zaspokoić swoją zakupową żądzę. Początkowo na zakupy chodzono do pojedynczychsklepów odzieżowych, galanteryjnych i obuwniczych, a podczas większego modowego kryzysukorzystano z pomocy zaprzyjaźnionego krawca, który mógł wykonać ubranie szyte na miarę. Nowy sposób robienia zakupów i tym samym powiększania swojej garderoby był związany z pojawieniem
się domów towarowych.
fot. Biblioteka Uniwersytecka w Poznaniu
Domy towarowe zaczęły powstawać w Poznaniu już pod koniec XIX wieku. Znajdowały się w nich działy lub stoiska, które sprzedawały konkretny asortyment towarów. Oprócz sprzedaży detalicznej i hurtowej w domach towarowych odbywała się również produkcja oferowanych towarów. Podobnie jak dzisiaj organizowano coroczne wyprzedaże, zachęcano do kupna rabatami i możliwością wymiany towaru. Właściciele zatrudniali własnych manufakturników, którzy sprowadzali towary, rezygnując tym samym z pomocy hurtowników. Obiekty słynęły ze stałych i przystępnych cen, co owocowałopokaźnym zainteresowaniem ze strony całej społeczności miasta. Z tego powodu domy handlowe stały się ogromną konkurencją dla mniejszych sklepów detalicznych. Shopping w domach towarowych stał się wręcz nowym sposobem spędzania czasu wolnego przez Poznanianki i Poznaniaków.
Jednym z przykładów takich obiektów był dom konfekcyjny żydowskiego kupca Rudolfa Petersdorffa mieszczący się na Starym Rynku 100, przy narożniku ul. Żydowskiej w Poznaniu. Petersdorff zakupił nieruchomość ze znajdującą się na niej kamienicą od R. Becka. Nowy właściciel zlikwidował wcześniejszą zabudowę i na jej miejscu wzniósł pierwszą część założenia. Dom konfekcyjny został otwarty 30 września 1901 roku. W późniejszych latach Petersdorff dokupił sąsiednią kamienicę pod numerem 99, a w roku 1908 obiekt powiększył, dołączając budynki o numerach 98 i 97.
Dom konfekcyjny Petersdorffa wybudowany został na wzór „mody paryskiej”. Wyróżniał się dekoracyjną elewacją o secesyjnych detalach i starannie opracowanym wejściem głównym znajdującym się w narożniku. Obiekt posiadał aż 11 witryn sklepowych zachęcających klientów do zakupowego szaleństwa. Na parterze, pierwszym i drugim piętrze były lokale handlowe urządzone meblami firmy S. Kronthal & Synowie. Meble również zostały wykonane według najbardziej trendujących wzorców zaczerpniętych prosto z Paryża. W budynku mieściły się kantory kupieckie, magazyny rezerwowe i oddziały sprzedaży hurtowej. Na trzecim i czwartym piętrze zlokalizowane były ogromne warsztaty krawieckie i pracownie futrzarskie. W 1908 roku Petersdorff zatrudniał aż 225 krawcowych i krawców, w tym około 200 Polek i Polaków. Natomiast w 1912 roku liczba pracujących tam Polaków zwiększyła się do 400.
fot. Biblioteka Uniwersytecka w Poznaniu
Firma Petersdorffa zaspokajała potrzebę posiadania przysłowiowej ładnej kiecki również poza granicami Poznania. Właściciel oprócz głównej siedziby w Poznaniu wybudował jeszcze trzy pokaźne domy konfekcyjne w Królewcu, Wrocławiu oraz w Tsingtau w Chinach. Międzynarodowa sława poznańskiego kupca doceniana była w wielu pozaeuropejskich krajach. Niemieccy żołnierze stacjonujący w Windhuk, stolicy Niemieckiej Afryki Południowo-Zachodniej, nosili kaftany i kamasze z klamrami posiadającymi metki z nazwiskiem Petersdorffa.
Działalność żydowskiego kupca nie ograniczała się tylko do prowadzenia domu handlowego, Petersdorff udzielał się również charytatywnie. Wspierał biedniejszą społeczność miasta, przekazującdatki na organizacje dobroczynne. Dofinansowywał liczne instytucje kultury w mieście, m.in. przekazał władzom miejskim 6 tysięcy marek na ufundowanie dekoracji nowego Teatru Miejskiego w Poznaniu.
Rodzina Petersdorffów odniosła ogromny sukces finansowy, w latach 1911–1912 zamieszkała w luksusowej willi, której wartość przekraczała 100 tysięcy marek. Rodzinna rezydencja wzniesiona przy Königsring posiadała salę bilardową, kręgielnię, garaż samochodowy i otoczona została zielenią oraz bujnym ogrodem różanym (dziś willa nie istnieje).
Firma Petersdorffa przez dekady zaspokajała modowe potrzeby Poznanianek i Poznaniaków oraz szerokiego grona klientów spoza Europy. Niewątpliwy sukces działalności to efekt nawiązywania przez właściciela międzynarodowych kontaktów, stałego rozwijania oferty oraz otwarcia się na potrzeby szerokiej grupy społeczeństwa. Oprócz możliwości kupowania Petersdorff w swoich domach handlowych zaoferował nową formę spędzania czasu wolnego służącego do autoprezentacji oraz rekreacji. Poznański przedsiębiorca wypracował tym samym model firmy idealnej, trafiającej w punkt potrzeb swoich klientów.
fot. Biblioteka Uniwersytecka w Poznaniu
Tekst: Maja Rochowiak